Yia Sou. Jedno jest pewne, ciekawa wyspa, dużo wrażeń i akcji. Zarówno na północy jak i na Prasonisi. Zarówno na wodzie jak i w ciągu dnia i w nocy. Na nogach zostało trochę blizn po niegojonych w słonej wodzie ranach. Ale to dobrze, jest co wspominać. Wybór zdjęć z lat 2006-2009. Mam nadzieję, że kolejna wizyta będzie bardziej obfita w zdjęcia, szczególnie przydało by się też uwiecznić nieco akcji na wodzie. Jamas










na czym siedzi Bosman?




Prasonisi ewakuacja





Name:

Komentarze: